Wstrząsy elektryczne i kardiazolowe

We wczesnych latach powojennych psychiatria dysponowała więc takimi metodami „aktywnego” leczenia, jak wstrząsy elektryczne i kardiazolowe, kuracja insulinowa oraz -: znacznie rzadziej stosowane – zabiegi psychochirurgiczne. Obok tego prowadzono, jako uzupełnienie tych metod – terapię zajęciową. Natomiast w szpitalnym leczeniu psychoz psychoterapia miała znacznie mniejsze znaczenie, za to – metody psychoterapeutyczne stosowano poza szpitalami w przypadkach lżejszych zaburzeń psychicznych, głównie nerwic. Leków używano stosunkowo niewiele, głównie doraźnie, objawowo, celem uspokojenia pacjentów podnieconych lub do Zwalczania bezsenności. Kuracja snem w obu siwych odmianach miała wielu zwolenników: kuracja masywna, czyli przedłużona narkoza była dość niebezpieczna i dawała raczej niewielkie rezultaty, a z kolei znacznie łagodniejsze i bezpieczniejsze leczenie snem przedłużonym, miało bardzo ograniczone wskazania.

W Polsce w latach 1945->1953 najszerzej stosowaną metodą leczenia psychoz były wstrząsy elektryczne, stopniowo przyjmowało się też leczenie insulinowe, wymagające szczególnej opieki i większej ostrożności. Leukotomię i inne zabiegi psychochirurgiczne wykonywano znacznie rzadziej, jedynie w najcięższych przypadkach, w których nie uzyskano poprawy innymi metodami i gdzie utrzymujący się ciężki stan stanowił stałe zagrożenie dla otoczenia, a zwłaszcza dla samego pacjenta. Ostatecznie w roku 1952 całkowicie zarzucono u nas stosowanie metod psychochirurgicznych, jako najbardziej uszkadzających układ nerwowy. Z podobnych względów ograniczono nieco stosowanie wstrząsów elektrycznych, kardiazolowych i insuliny, chociaż działania Uboczne i powikłania były tu znacznie łagodniejsze niż w metodach psycho-chirurgicznych.

Wstrząsy elektryczne i kardiazolowe wykonywano niemal wyłącznie w szpitalach, ambulatoryjnie – bardzo rzadko. Pełnej, głębokiej kuracji insulinowej, z doprowadzeniem do stanów podśpiączkowych nie można było stosować poza szpitalem. Istniejące metody leczenia nie pozwalały właściwie na leczenie pozaszpitalne i nie zapobiegały powstawaniu nawrotów. Piszę o tym szerzej, ponieważ, jak zobaczymy – wprowadzenie nowych środków farmakologicznych wyraźnie zmieniło sytuację w tym zakresie.

Podobne wpisy