Unieczynnienie lub spadek poziomu enzymu

Unieczynnienie lub spadek poziomu tego enzymu powodowałby więc podwyższenie ilości i magazynowanie amin pobudzających, co z kolei jest przyczyną, poprzez działanie na układ sympatyczny, podwyższenia napędu, a pośrednio także nastroju. Otóż okazało się, że tak właśnie działa hydrazyd: hamuje działanie monoaminooksydazy ze wszystkimi wymienionymi przed chwilą skutkami. Dla hydrazydu i syntetyzowanych później leków pokrewnych przyjęła się nazwa: inhibitory monoaminooksydazy, albo krótko: inhibitory MAO (od łacińskiego słowa inhibitio – zahamowanie).

Wkrótce po odkryciu pozytywnego działania hydrazydu w leczeniu depresji, opracowano cały szereg innych środków antydepresyjnych, będących tak jak hydrazyd – inhibitorami MAO. Środki te przyjęły się początkowo (zwłaszcza w niektórych krajach) dość szeroko. W odróżnieniu od środków „pobudzających” z grupy amfetaminy były to już niewątpliwie wartościowe leki antydepresyjne. Dla jasności podkreślimy jeszcze raz różnicę w mechanizmach działania amfetaminy i grupy inhibitorów MAO. Amfetamina działa prawdopodobnie bezpośrednio na układ sympatyczny. Działa tak długo, jak długo jej poziom we krwi jest wysoki. Powoduje też, zgodnie z ogólnymi prawami, rządzącymi czynnościami ośrodkowego układu nerwowego, następczą reakcję przeciwną ze wszystkimi jej przykrymi Skutkami. Tymczasem inhibitory nie działają bezpośrednio na układ sympatyczny, a jedynie – poprzez hamowanie odpowiedniego enzymu (MAO) – powodują łagodny wzrost ilości amin pobudzających.

Podobne wpisy