Trochę historii

Stosowane od dawna przez różne ludy środki roślinne silnie działające na czynności ośrodkowego układu nerwowego, a więc środki psychotropowe, mają jeszcze teraz ogromne znaczenie w życiu społecznym wielu środowisk ludzkich. Część z nich znajduje .zastosowanie w szczególnych okolicznościach, na przykład peyotl – podczas uroczystości religijnych niektórych szczepów Indian meksykańskich. W określonej porze roku Indianie odbywają wyprawy w góry celem zdobycia peyotlu (jest to jedna z odmian kaktusa). Przynoszą go do swych osad i tu przez szereg dni odbywa się „Święto Peyotlu”. Peyotl czyli Anhalonium lewinii zawiera silnie działający związek chemiczny, meskalinę. Ta używka powoduje jakby przeistoczenie psychiki ludzkiej, wprowadza uczestników obrzędu w szczególny stan, uderzająco różny od codziennego. Nastrój podniosły, radosny, już różnił się od zwykłego stanu ‚ducha ale ma przykład przeżywanie „poszerzania się przestrzeni”, „rozszerzania widnokręgów”, niesłychanej żywości barw z pojawianiem się zarówno licznych barwnych postaci zwierzęcych i krajobrazów, jak i nieuformowanych w obraz konkretnych przedmiotów, plam barwnych, świetlnych smug, wyraźnie już graniczył z czymś ‚nieziemskim, cudownym, a więc bardzo odpowiednim dla tego rodzaju obrzędów

Z kronik hiszpańskich XVI wieku dowiadujemy się o istnieniu grzyba rosnącego w Meksyku, którego spożycie dawało skutki podobne do działania meskaliny. Jednak dopiero w 1955 roku udało się go odnaleźć w okolicach wioski Teonanacatl w górach Mazacata. Należał do rodzaju Psylocybe, mykolodzy nadali mu nazwę Psylocybe mexicana, a badania chemiczne i farmakologiczne doprowadziły do wyizolowania i określenia właściwości działającego składnika. Jest to psylocytoina związek chemiczny o następującej budowie. Podobne przeżycia jakie występują po peyotlu powoduje także spożycie roślin: Peganum harmala, rosnącej w Azji i Banisteria caapi ,z Ameryki (Południowej. Obie te rośliny były używane w obrzędach tamtejszych ludów. Szczep Indian Orenoków w Ameryce Południowej używał proszku „cohotoa”, przygotowywanego z rośliny Piptademia pergrina .(jedna z odmian mimozy), a zawierającego między innymi bufeiteninę i dwumetylotryptarninę. Wdychanie tego proszku miało czynić indiańskich wojowników niewrażliwymi na strach i ból. Podobne zastosowanie miała także roślina olialugni, czyli Rivea corymbosa, zawierająca związki kwasu lizergowego, pokrewna lizepgidowi (USD), O którym będzie jeszcze mowa. Podobnie działające związki zawiera także dobrze znany u nas grzyb – muchomór (Amanita muscaria). Jest on jednak zbyt trujący, aby mógł być stosowany przy jakichkolwiek obrzędach.

Podobne wpisy