Psychofarmakologia

Psychofarmakologia niewątpliwie nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa. Początkowo badania nad nowymi lekami były może bardziej gorączkowe – w ciągu pierwszych kilku lat po Wprowadzeniu chloropromazyny pojawiło się wiele cennych leków meuroleptycznych, różniących się w działaniu od tego pierwszego środka grupy fenotiazynowej. Wprowadzono też (nieliczne zresztą) środki należące do innych grup chemicznych. W kilka lat po chloropromazynie zsyntetyzowano też pierwsze wartościowe leki tymoleptyczne, a następnie sporo dalszych preparatów z tej grupy. Później pojawiło się już mniej nowych lelków, należących do tych dwóch podstawowych grup można by nawet mówić o pewnym zastoju.

Prawdopodobnie tak jest – zastój jest w tej chwili wynikiem – jak należy przypuszczać – wyczerpania możliwości syntezy w obrębie tych grup chemicznych, którymi się dotychczas zajęto. Wprowadzenie do lecznictwa dalszych związków o drobnych tylko modyfikacjach w budowie chemicznej – nie wniesie zapewne wiele nowego do terapii. Natomiast wiadomo, że laboratoria farmaceutyczne prowadzą badania nad innymi związkami i – wcale nie jest wykluczone, że wkrótce psychiatria otrzyma nowe leki neuroleptyczne i tymoleptyczne. Możliwe, że na następny przewrót w terapii (bo na pewno przewrotem było wprowadzenie chloropromazyny) trzeba będzie poczekać aż do czasu syntezy leków różniących się od dotychczasowych nie tylko budową chemiczną, ale i zasadniczymi mechanizmami działania.

Nawiązując do poprzednich rozważań nad niektórymi mechanizmami działania leków i wniosków, jakie można stąd wyprowadzać w odniesieniu do przyczyn powstawania zaburzeń psychicznych – niewykluczone, że uzyskamy więcej niż dotychczas. Może się też zdarzyć, że wartościowymi okażą się leki, w/pływające bezpośrednio na przemianę materii w zupełnie innych partiach organizmu – albo, że należy wpływać terapeutycznie na czynności narządów lub układów, których zaburzona czynność wtórnie odbija się na przemianie mózgowej. Nie są to już w tej chwili rozważania całkiem oderwane – badania dotyczące zaburzeń przemiany białkowej w schizofrenii prowadzi się dość szeroko – możliwe że będą one kiedyś podstawą także i do wniosków terapeutycznych. Podobnie – bada się też te ‚i inne zagadnienia, związane z depresją i innymi grupami zaburzeń psychicznych.

Podobne wpisy