Odruch warunkowy

Odruch warunkowy jest bardziej złożony, powstaje w normalnym rozwoju zwierzęcia czy człowieka (odruch warunkowy naturalny) lub wytwarza się go dla celów eksperymentalnych (odruch warunkowy sztuczny). Powstaje na kanwie odruchu ‚bezwarunkowego: bodziec zasadniczo obojętny, łączony wielokrotnie z bodźcem odruchu bezwarunkowego – po pewnej liczbie powtórzeń (połączeń) sam zaczyna wywoływać taką reakcję, jaką wywoływał poprzednio bodziec bezwarunkowy. Można więc na przykład uzyskać w laboratorium wydzielanie śliny nie po podaniu pokarmu, lecz na gwizdek. Ten sam bodziec, odpowiednio łączony z innymi (bezwarunkowymi), może na przykład wywoływać cofanie łapy. „Wydzielanie śliny na widok jedzenia jest odruchem warunkowym naturalnym.

Łatwo się domyślić, że odruchy warunkowe, bardziej złożone od bezwarunkowych, opierają się o większą liczbę elementów anatomicznych układu nerwowego, między innymi – o struktury wyżej zorganizowane, młodsze rozwojowo, których czynności łatwiej ulegają zaburzeniu. Oporność odruchów warunkowych wobec różnych czynników, zaburzających funkcje układu nerwowego, zależy między innymi od stopnia ich utrwalenia, czyli od tego jak dawno je wytworzono (czy „same się wytworzyły” w warunkach naturalnych) oraz od ilości połączeń bodźca warunkowego z bezwarunkowym, inaczej: liczby sytuacji, w których oba te bodźce działały jednocześnie.

W (badaniu nad lekami neuroleptycznymi używano niejednokrotnie metody odruchów warunkowych zarówno w doświadczeniach przeprowadzanych na zwierzętach jak i w próbach testów psychologicznych z ludźmi. A oto przykłady:

Wytworzono u szczurów odruch warunkowy: szczur „nauczył się” naciskać dźwignię po zapaleniu światła, za co był nagradzany porcją pokarmu. Następnie wprowadzono dwa światła: jedno zapalało się wyżej, drugie niżej. Wzmacniano podnietą pokarmową światło górne, to znaczy ‚szczur otrzymywał porcję jedzenia wtedy, kiedy naciskał dźwignię po zapaleniu światła górnego, natomiast nie dostawał pokarmu, jeżeli nacisnął ją po zapaleniu światła dolnego. W ten sposób wytworzono odróżnicowanie bodźców warunkowych, czyli szczur „nauczył się” odróżniać światło górne od dolnego. Dysponując pewną liczbą szczurów, u których wytworzono to różnicowanie, jednej grupie zwierząt podawano chloropromazynę w dawkach wzrastających, a drugiej grupie – związek barbiturowy również w dawkach wzrastających. Po kolejnych porcjach leku zapalano wielokrotnie światło, dolne („obojętne”) i górne (bodziec warunkowy). Każde naciśnięcie dźwigni po bodźcu warunkowym – wzmacniano bodźcem pokarmowym. Notowano liczbę błędów polegających na: a) nienaciśnięciu dźwigni po bodźcu warunkowym, b) naciśnięciu na bodziec obojętny.

Porównano następnie wyniki doświadczeń. Okazało się, że wraz ze wzrostem dawki chloropromazyny rośnie liczba błędów polegających na braku reakcji warunkowej. Natomiast odpowiednio do wzrastających dawek barbituranów – rośnie liczba błędów polegających na (zbędnym) naciskaniu dźwigni po. bodźcu obojętnym. Należałoby więc przypuszczać, że chloropromazyna może obniżać zdolność zwierzęcia do „czujności”, a barbituran – zdolność do odróżniania bodźców (autor operuje tu pojęciami zapożyczonymi z psychologii człowieka) – odpowiednik zdolności do rozróżniania pojęć w procesie myślenia. Używając języka bliższego teorii odruchów warunkowych, można by też powiedzieć, że chloropromazyna nasila hamowanie w ośrodkowym układzie nerwowym. Jest to ujęcie bardzo szerokie, jednak na podstawie opisanego doświadczenia nie można stwierdzić niczego bardziej konkretnego. Natomiast barbituran zaburza konkretną a bardzo istotną funkcję – różnicowanie, które u człowieka stanowi, zgodnie z cytowaną przed chwilą opinią, jedną z zasadniczych podstaw logicznego myślenia i odpowiedniego do sytuacji zachowania się. Celem sprawdzenia działania tych leków na układ nerwowy człowieka, przeprowadzono serię testów psychologicznych. Przedstawię jeden z nich:

Na specjalnym arkuszu zawierającym szereg luźno rozrzuconych, nie powiązanych liter, polecano skreślać jedną określoną, na przykład – S. Litera ta występowała mniej więcej raz na ‚dziesięć znaków i była niejednakowo rozmieszczona. Skreślenie litery S odpowiada w tym eksperymencie naciśnięciu dźwigni na światło „właściwe” (bodziec warunkowy), skreślenie innej litery – naciśnięciu dźwigni na światło niewłaściwe. ‚Opuszczenie (nie- skreślenie) litery S odpowiada brakowi naciśnięcia na bodziec warunkowy. Wyniki eksperymentu są też analogiczne do poprzedniego: po podaniu chloropromazyny i w miarę podwyższania jej dawek wzrasta liczba „pominiętych” liter S, natomiast po podaniu barbituranów i w miarę podwyższania ich dawek – rośnie liczba skreśleń innych liter. Interpretacja jest analogiczna, jak w opisanym poprzednio eksperymencie na zwierzętach.

Podobne wpisy