Barbiturany

Barbiturany stosowano najczęściej i stosuje się często do tej pory w przypadkach zaburzeń snu, ale także i dla zwalczenia lęku i niepokoju. Póki stosuje się je rzadko, w niewielkich dawkach, na zlecenie lekarza – niebezpieczeństwo powstania nałogu jest niewielkie. Jednak bardzo łatwo przejść samemu do dawek wyższych i stałego stosowania, ponieważ i tu początkowe dawki dość szybko przestają wystarczać. Sprawę komplikuje specyficzny „kociokwik” po ustaniu działania leku, na przykład po nocy, nawet dobrze przespanej dzięki zażyciu barbiturowego środka nasennego, może pojawiać się ból głowy, poczucie zmęczenia, „rozbicie”, często – drażliwość, wybuchowość. Często stan ten skłania do powtarzania leku nasennego także rano – ewentualnie powoduje próby poprawienia samopoczucia środkami pobudzającymi lub ataraktycznymi. Tą drogą bardzo łatwo dojść do farmakomanii mieszanej. Wrócimy jeszcze do tej złożonej sprawy, ale najpierw musimy jeszcze przypomnieć w paru słowach działanie leków pobudzających. Środki te usuwają senność, zmęczenie, podwyższają zdolność do wysiłku umysłowego, a przynajmniej – powodują subiektywne przekonanie o większej wydolności intelektualnej. Jednocześnie powodują często rozdrażnienie, niepokój, nierzadko – bóle głowy, zaburzenia snu, niekiedy – lęk. Po ustaniu działania pojedynczej dawki środka pobudzającego, pojawia się uczucie zmęczenia, niekiedy senność, ale czasem – połączona z niemożnością zaśnięcia. Przyzwyczajanie do tych leków występuje nie tak często, jak przyzwyczajenie do środków nasennych lub ataraktycznych, ale i tak do rzadkości nie należy. W trakcie przewlekłego używania tych leków pojawiają się często stany lękowe, niekiedy – zaburzenia przytomności lub psychozy urojeniowe.

Wracamy teraz do sprawy farmakomanii mieszanych. Osoby, używające przewlekle środki z wymienionych trzech grup (leki ataraktyczne, uspokajające – nasenne lub pobudzające) niemal z reguły stosują także od czasu do czasu leki z jednej lub obu pozostałych grup. Rzadsza natomiast jest lekomania złożona, w której stale używa się leków uspokajających i pobudzających, najczęściej barbituranów i pochodnych amfetaminy. Ta kombinacja, dość popularna w Ameryce, nosi nazwę „guli pills”, co niezupełnie dosłownie ‚tłumaczy się – „pigułki głupców”.

Farmakomania tego rodzaju występuje najczęściej u osób niezrównoważonych, .poszukujących silnych wrażeń, próbujących zabić nudę, ewentualnie – zabezpieczających się przed określonym lufo nieokreślonym stresem – a nie na przykład u osób cierpiących początkowo na bezsenność, niepokój, czy stany lękowe, skłonnych raczej do farmakomanii związanej z nadużywaniem środków uspokajających lub ataraktycznych.

Podobne wpisy